Czekoladowe muffiny z wiśniami

Czekoladowy muffin z wiśniami
Czekoladowy muffin z wiśniami
Ostatnio stawiam na wszystko co można wyczarować dosłownie w oka mgnieniu. Odkąd odkryłam jak smaczne są muffiny, stały się jednym z moich ulubionych przysmaków, które przygotowuję ilekroć mam ochotę na coś słodkiego. Dziś przepis na pachnące czekoladą i wiśniami muffiny, do których wykorzystałam zapakowane do słoików wiśnie. Zapach lata krąży po kuchni i przypomina o słońcu, w którym dojrzewały.
Jeśli w domowej spiżarni macie małe co nieco, koniecznie wypróbujcie ten przepis a na pewno umili nie jeden zimowy wieczór. Kubek gorącej herbaty, albo domowej czekolady - kilka muffinów i miły wieczór gwarantowany.

Przepis na czekoladowe muffiny z wiśniami


Składniki:

  • 2 szklanki mąki,
  • 3 jajka,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • aromat waniliowy,
  • 2 łyżki kakao,
  • tabliczka gorzkiej czekolady,
  • 1 słoik wiśni w syropie,
  • 0,5 szklanki mleka.

Wykonanie:


W jednej misce połączyłam wszystkie suche składniki. W drugiej wszystkie mokre. Całość dokładnie wymieszałam łyżką i przełożyłam do foremek na muffiny. Piekłam około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 170°C. Banalnie proste i nie ma szansy, że nie wyjdą.
Smacznego:)
Muffiny przed upieczeniem
Muffiny przed upieczeniem
Czekoladowy muffin z wiśniami
Czekoladowy muffin z wiśniami
Czekoladowy muffin z wiśniami
Czekoladowy muffin z wiśniami

Łosoś na parze z porowym puree

Łosoś na parze na porowym puree
Łosoś na parze na porowym puree
Dziś smaczny i niesamowicie prosty w wykonaniu przepis na niedzielny obiad. Zamiast kolejny raz tłuc schabowe na obiad, czy pół dnia siedzieć w kuchni, przygotowując jakieś inne wymyślne danie, stawiam dziś na łatwość wykonania i oszczędność czasu:) Wygrywam przy tym zdrowy i lekki posiłek oraz uśmiech na twarzy męża:) Za oknem zaczyna się powoli zima, więc zapraszam na spacer, który jest świetną okazją do spędzenia czasu z najbliższymi:)
Miłej niedzieli:)


 

Przepis na łososia na parze z porowym puree


Składniki:

  • dwa kawałki surowego łososia,
  • dwa pory,
  • 2 łyżki masła,
  • 1 cytryna,
  • 3 ząbki czosnku,
  • sól,
  • pieprz kolorowy,
  • cząber

 

Wykonanie:

Białą część pora przekroiłam na pół i pokroiłam w plasterki. W garnku rozpuściłam masło i wrzuciłam pory. Dusiłam około 10 min cały czas mieszając, aby pory zmiękły i się nie przypaliły. Po tym czasie podlałam je odrobiną wody, dodałam pokrojony czosnek i doprawiłam solą i pieprzem. Pory zblendowałam do uzyskania jednolitego puree.
Łososia opłukałam, polałam sokiem z cytryny i parowałam przez ok 10 minut.
Gotowego łososia ułożyłam na porowym puree i posypałam świeżym cząbrem, tak by dodać dodatkowego aromatu potrawie. Całość udekorowałam kolorowym pieprzem i podałam z cytryną, którą należy potem wycisnąć na łososia.
Smacznego:)
Łosoś na parze z bliska
Łosoś na parze z bliska
Propozycja podania
Propozycja podania

Bananowiec na zimno

Bananowiec na zimno
Bananowiec na zimno
Zimy jak dotąd nie widać, więc wprowadziłam troszkę chłodu do kuchni. Uwielbiam wszystko co słodkie, dlatego dziś bananowiec na zimno, pachnący kawą i cynamonem:) Idealnie poprawia humor, nie tylko kiedy go brak. Daje pozytywnego kopa energetycznego do wykonania wszystkich noworocznych postanowień. Świetnie sprawdza się do niedzielnej kawy dla gości, ale nie tylko:) Przepis zwłaszcza dla tych, którzy lubią smacznie i słodko zjeść i nie chcą się przy tym zbytnio napracować:)

Niech ten rok będzie dla Was słodki:) i zarażajcie słodyczą innych:) pesymistów mamy już i tak pod dostatkiem:)

Przepis na bananowca na zimno


Składniki:

  • 300 dag herbatników,
  • 0,5 kostki masła,
  • 2 łyżki kakao,
  • łyżka cynamonu,
  • 2 śmietanki 30%
  • masa krówkowa o smaku kawowym (może być inna wedle upodobań:)
  • 4 dojrzałe banany,
  • sok z połowy cytryny. 

Wykonanie:


Herbatniki dokładnie pokruszyłam i wsypałam do nich kakao i cynamon. Masło rozpuściłam w garnku i po ostudzeniu połączyłam z pokruszonymi herbatnikami. Całość dokładnie wymieszałam i wyłożyłam dno tortownicy, dokładnie dociskając do dna i boków. Włożyłam do lodówki na ok 15 min. (nie martwcie się tym, że masa będzie jeszcze dość sypka - po schłodzeniu w lodówce będzie idealna:) Na ostudzone w lodówce ciasto wyłożyłam masę krówkową.
Śmietankę ubiłam na sztywno mikserem i wyłożyłam na masę krówkową. Obrane banany pokroiłam w plasterki i pokropiłam sokiem z cytryny tak aby nie czerniały, a następnie wyłożyłam je na ubitą śmietanę. Całość posypałam dodatkowo kakao wymieszanym z cynamonem i zostawiłam na noc w lodówce:)
Smacznego:)

Herbatnikowy spód
Herbatnikowy spód

Banany na bitej śmietanie
Banany na bitej śmietanie
Gotowy bananowiec
Gotowy bananowiec
Bananowiec na zimno
Bananowiec na zimno

Śledzie z kolorowym pieprzem

Śledzie z kolorowym pieprzem
Śledzie z kolorowym pieprzem
Święta tuż tuż. Ostatnie przygotowania za pasem i chociaż śniegu ani rusz zaczyna unosić się świąteczna atmosfera. Z kuchni dobiegają cudowne zapachy, które są przedsmakiem jutrzejszego kucharzenia:) Ci z Was, którzy nie przygotowali jeszcze świątecznego śledzika mają ostatnią szansę, aby wyczarować coś naprawdę pysznego. Dziś proponuję śledzie z kolorowym pieprzem, które na stałe zagościły w moim świątecznym menu. Możecie je jeszcze na spokojnie przygotować i na pewno zdążą się "przegryźć".
Jedzenie jedzeniem, ale pamiętajcie, że to co najważniejsze w Święta to rodzinne spotkanie i wspólne świętowanie Bożego Narodzenia:)
Życzę Wam abyście w Te święta byli szczęśliwi:)

Przepis na śledzie z kolorowym pieprzem


Składniki:

  • 1 kg śledzi matijasów,
  • 1 mały  przecier pomidorowy w słoiczku,
  • 2 cebule,
  • 2 łyżki pokrojonej natki pietruszki (może być mrożona),
  • kolorowy pieprz,
  • tymianek.
  • 1 szklanka oleju.
Wykonanie:

Śledzie moczyłam przez około 5 godzin co jakiś czas zmieniając wodę i dodając do niej troszkę octu, tak aby śledzie były bielutkie. Przecier pomidorowy wymieszałam z olejem i dodałam pokrojoną w piórka cebulę. Dorzuciłam pokrojona natkę pietruszki i całość dokładnie wymieszałam. Odstawiłam na godzinę, tak aby cebula zmiękła. W międzyczasie pokroiłam śledzie na ok 1,5 cm paski. Do litrowego słoiki na spód wrzuciłam odrobinę przygotowanej bejcy i włożyłam śledzie, na które nasypałam ok 10 ziarnek kolorowego pieprzu i troszkę  tymianku. Następnie znowu dodałam bejcy i  układałam warstwami: bejca, śledzie, pieprz kolorowy i tymianek. Czynność ponawiałam do momentu, aż słoik był pełny. Zakręcony słoik wstawiłam do lodówki. Śledzie najlepiej smakują kiedy postoją min. 2 dni. Z podanej porcji wychodzą 2 litrowe słoiki.
Smacznego:)
Śledzie z kolorowym pieprzem
Śledzie z kolorowym pieprzem


Śledzie z bliska
Śledzie z bliska

Coraz bliżej śledzie....
Coraz bliżej śledzie....

Deser "na szybko"

Deser "na szybko"
Deser "na szybko"
Pewnie każdy z Was ma takie dni kiedy ma ochotę na coś słodkiego, pysznego i "na już". Coraz mniej słońca powoduje, że podnosimy sobie poziom endorfin czekoladą jak się tylko da. Dziś przepis na deser "na szybko", który można spokojnie przygotować w 10 minut. Jeśli dopadnie Was ochota na małe co nieco, zamiast pochłaniać kolejną tabliczkę czekolady wypróbujcie nasz deser. Zgodnie z sentencją Horacego "Carpe diem" i na trzy cztery... do biegu, gotowi, start:) Kto pierwszy w kuchni ten wygrywa dobry humor i pucharek deseru:)

Przepis na deser "na szybko"


Składniki:

  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady,
  • 2 łyżki mleka,
  • 1 śmietanka Śnieżka,
  • 1 szklanka mleka,
  • 1 biały grejpfrut,
  • 1 pomarańcza,
  • otarta skórka z pomarańczy.

Wykonanie:

Czekoladę połamałam w drobne kawałki i wsypałam do małego garnka. Dodałam 2 łyżki mleka i podgrzewałam na malutkim ogniu cały czas mieszając, aby czekolada się nie przypaliła. Wlałam do wysokich szklanek i zostawiłam do ostygnięcia i zgęstnienia. Owoce obrałam, podzieliłam na kawałki i wyłożyłam na ostudzoną czekoladę. Mleko ubiłam ze Śnieżką i wyłożyłam na owoce. Całość polałam resztką czekolady i posypałam startą skórką z pomarańczy. Deser jest mega pyszny i co ciekawe prawie nie jest słodki. Czekolada idealnie komponuje się z bitą śmietaną tworząc poezję smaku. Nie wierzycie? Spróbujcie:)
Smacznego:)

Deser "na szybko"
Deser "na szybko"

Deser
Deser
Deser z bliska
Deser z bliska

Zupa czosnkowa

Zupa czosnkowa
Zupa czosnkowa
Jesień pełną parą i pora wzmacniać odporność czym się tylko da. Przygotowałam dziś zupę czosnkową, którą mieliśmy okazję jeść z mężem, podczas tegorocznych wakacji, zarówno w Czechach jak i na Słowacji. Nie wiem jak Wy, ale my nie jedliśmy dotąd zupy czosnkowej i jakież było nasze zdziwienie kiedy okazało się, że znajduje się w obu zagranicznych kartach menu. Postanowiliśmy zaryzykować i porównać smaki. Dzisiejszą zupę serwuję w wersji czeskiej, ponieważ jednogłośnie wg. naszych subiektywnych opinii okazała się nr 1:) Dodatek surowego żółtka, który początkowo z lekka nas spłoszył sprawia, że zupa jest delikatna i aromatyczna. Spróbujcie a na pewno nie pożałujecie:)



Przepis na zupę czosnkową



Składniki:
  • 1 porcja rosołowa,
  •  gałązka tymianku,
  • 2 łyżki przyprawy do zup bez glutaminianu sodu - można zastąpić suszonymi ziołami do zup,
  • 2 główki czosnku,
  • 0,5 szklanki śmietany 9%
  • 2 kromki razowego chleba na grzanki,
  • 2 łyżki startego żółtego sera,
  • 4 plasterki boczku,
  • sól
  • oliwa smakowa do grzanek,
  •  żółtka

Wykonanie:

Porcję rosołową zalałam wodą i gotowałam przez około 15 minut. Następnie dodałam przyprawę do zup i gotowałam przez kolejne 30 min. W międzyczasie pokroiłam chleb na grzanki. Na rozgrzaną patelnię wrzuciłam pokrojony chleb i polałam delikatnie oliwą smakową. Trzymałam na patelni przez ok 3 min od czasu do czasu mieszając, aby się nie przypaliły. Po przygotowaniu grzanek na patelnię wrzuciłam boczek i smażyłam do momentu wytopienia tłuszczu, tak aby stał się chrupiący. Następnie pokroiłam go w dość grube paski.
Z ugotowanego rosołu wyjęłam porcję rosołową i wrzuciłam sporą gałązkę tymianku oraz wycisnęłam 1,5 główki czosnku. Gotowałam przez chwilę i zabieliłam śmietaną. Podawałam z grzankami posypanymi żółtym serem i boczkiem. Przed samym podaniem do talerza z zupą wrzucam surowe żółtko, które należy szybko rozmieszać. Jeśli chcecie, aby zupa była jeszcze bardziej czosnkowa przed podaniem wciśnijcie sobie jeszcze jeden ząbek do środka. Mniam...
Smacznego:)

Czosnek
Czosnek

Starty żółty ser
Starty żółty ser

Gotowe grzanki na oliwie smakowej
Gotowe grzanki na oliwie smakowej

Zupa czosnkowa
Zupa czosnkowa


Kudłacze

Kudłacze
Kudłacze
Pewnie każdy z Was ma w swojej książce kucharskiej ciasto, które zawsze wychodzi. Jest proste w wykonaniu i nie wymaga dużej ilości czasu. Dziś jedno z pierwszych ciast, które kilka lat temu na stałe zagościło na naszych stolach. Przygotowywałyśmy je z siostrą jeszcze jako małe dziewczynki. Z sentymentu i walorów smakowych przygotowuję je od czasu do czasu i zawsze świetnie smakuje. Jeśli potrzebujecie ciasta na szybko, bo mają do Was wpaść goście koniecznie wypróbujcie kudłacze w dzisiejszej odsłonie.

Przepis na kudłacze

Składniki:
  • 2 szklanki mąki,
  • 1 szklanka cukru pudru,
  • 5 dag margaryny,
  • 1 jajko,
  • 1/2 szklanki mleka,
  • 2 łyżki sztucznego miodu,
  • 1 łyżka proszku do pieczenia,
  • aromat pomarańczowy,
  • 1 margaryna,
  • 12 łyżek cukru kryształu,
  • 3 łyżki kakao,
  • 3 łyżki wody,
  • 2 opakowania wiórek kokosowych po 100 dag.

Wykonanie:

W misce zmiksowałam 5 dag margaryny z  cukrem pudrem. Dodałam jajko, miód, mleko i mąkę z proszkiem do pieczenia i olejek. Wylałam gotowe ciasto do dużej blachy i piekłam na złoty kolor przez około 30 minut w temperaturze 160°C. Po upieczeniu i ostudzeniu ciasto pokroiłam na kwadraty. Do garnka wrzuciłam składniki na polewę: kostkę margaryny, cukier kryształ wodę i kakao. Całość mieszałam do momentu zagotowania. Kostki ciasta maczałam w gotowej polewie o obtaczałam wiórkami kokosowymi. Ciastka układałam na papierze i pozostawiłam do ostygnięcia masy.
Smacznego:)
Kudłacze po upieczeniu
Kudłacze po upieczeniu

Kudłacze
Kudłacze

Zobacz również

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...